Obserwatorzy

turniej

środa, 29 lutego 2012

35. Wciągnęło mnie

Na zdjęciach z poprzedniego posta widać serwetkę. Tak, tak... to druga serwetka zrobiona wg. kursu Lacrimy. Tym razem z beżowej Perły:


Zachęcona sukcesem zaczęłam coś większego. Na razie wygląda tak:

Nici to wygrzebana w pudle Perła Ariadny. Okaz prawie muzealny (ma co najmniej 20 lat), ale dzierga się świetnie

Nie wiem kiedy uda mi się skończyć, bo już mam ponad 400 oczek na drucie, a to dopiero połowa schematu.

niedziela, 26 lutego 2012

34. Decoupage cd.

Na piątkowe spotkanie robótkowe wybrała się ze mną córka. Chciała spróbować decoupage.
Tak ozdobiła swoją szkatułkę:



Zdolną mam córcię? ;-)

A ja muszę się pochwalić moim etui na okulary, który odnowiła dla mnie koleżanka z Razemkowa.
Prawda, że śliczne?

czwartek, 23 lutego 2012

33. Tulipanowy komplet

Na dwóch ostatnich spotkaniach "Razemkowa" (kółko robótkowe) zgłębiałyśmy tajniki decoupage.

Oto co udało mi się stworzyć:
butelka po soli do kąpieli zamieniła się w wazonik


a stary dzbanuszek zyskał nowy wygląd


 Razem z podstawką na noże, którą ozdabiałam rok temu mam teraz w kuchni taki wiosenny komplet


Bardzo żałuję, że nie wzięłam ze sobą aparatu i nie mogę pokazać co zrobiły koleżanki.

Jutro następne spotkanie. Już nie mogę się doczekać.


Pozdrawiam wszystkich zaglądających tutaj i dziękuję za miłe komentarze

środa, 15 lutego 2012

32. Serwetka

Od dłuższego czasu podziwiałam serwetki i obrusy robione na drutach, szczególnie u Lacrimy. Ostatnio pożyczyłam od znajomej książki o tej metodzie ale trochę mnie zawiodły bo są w nich tylko opisy a nie ma schematów graficznych.
Ale jakimś cudnym zbiegiem okoliczności w tym samym dniu, kiedy zdobyłam książki, Lacrima zamieściła na swoim blogu kurs robienia serwet na drutach. Polecam. Jak tylko udało mi się skończyć szalik dla męża (nie wiem kiedy zrobię mu zdjęcia, bo jest intensywnie używany), złapałam nici i 5 drutów. I tu pojawił się problem, druty ciągle mi się wyślizgiwały i lądowały na podłodze a ja musiałam łapać oczka. W końcu wszystko sprułam i spróbowałam robić metodą magic loop.
Tu serwetka w czasie blokowania

na tym zdjęciu widać(chyba), że kordonek ma dodatek srebrnej nitki

a tu już serwetka uwolniona ze szpilek


Spodobało mi się robienie serwetek, może pomyślę o obrusie na stół. Kiedyś :)
Nici to turecka bawełna Garden Metalic, druty KP 2,5
Serwetka ma 30 cm średnicy.

wtorek, 14 lutego 2012

31. Różyczki

Jeszcze nigdy nie robiłam kwiatów z bibuły, ale kiedy Zosia z Zefirkowa pokazała u siebie link do fajnego filmiku musiałam spróbować.
I oto efekty



a jak już zaczęłam robić różyczki to wyszedł mi koszyczek na imieniny dla koleżanki z Kółka Robótkowego


a na jednej różyczce usiadł frywolitkowy motylek

Kurs robienia różyczek tutaj, ale ostrzegam, to wciąga

sobota, 11 lutego 2012

30. Różowy komplecik

Koleżanka z Razemkowa (to nazwa naszego kółka robótkowego) poprosiła mnie o zrobienie czapeczki dla mającej się urodzić dziewczynki. Może trudno w to uwierzyć ale nigdy nie robiłam dla noworodka. W e-dziewiarce zamówiłam motek włóczki, w domowych zapasach znalazłam resztki jakiejś fantazyjnej nitki i postanowiłam spróbować. Wyszło mi coś takiego


ponieważ zostało prawie pół motka wydziergałam jeszcze kapciuszki wg wzoru znalezionego na ravelry


Koleżance komplet się spodobał. Mam nadzieję, że i przyszłej mamie przypadnie do gustu i najważniejsze, że będzie pasował na dzidzię.



na całość wyszło 50g  Baby Wool  firmy Alize , robiłam  podwójną nitką na drutach nr 4

wtorek, 7 lutego 2012

29. Golfik

Do otulania szyi zrobiłam taki golfiak



Jak widać na ostatnim zdjęciu włóczka to Himalaya Padisah, zużyłam cały motek, robiłam na okrągło, zaczęłam na drutach 5,5 następnie przeszłam na 5 i wreszcie na 4,5. Dzięki temu golfik lekko się zwęża.

środa, 1 lutego 2012

28. annis

Od jakiegoś czasu bardzo podoba mi się Abrazo. Ale ponieważ mój angielski to porażka to bałam się kupić wzór, że nic z niego nie zrozumiem. Pomyślałam, że spróbuję z jakimś podobnym ale darmowym wzorem i wybór padł na Annis. Ściągnęłam wzór i stwierdziłam, że nie taki diabeł straszny... Schemat jest bardzo czytelny a opisu niewiele. A kiedy już zabrałam się za robótkę znalazłam świetne polskie tłumaczenie.
Moja Annis wyszła trochę mniejsza niż oryginał. Bardzo jestem z niej zadowolona, jest milutka, mięciutka, można się nią owinąć w chłodny dzień. Z reszty wełny może uda mi się zrobić jakąś czapkę



zużyłam pół motka Babyalpaki z e-dziewiarki, druty 4 KP, wymiary 35x150